To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Chevrolet
Pozwól się uwieźć

Archiwum - Mondeo - rozrusznik

admin - 2009-04-16, 11:15
Temat postu: Mondeo - rozrusznik
Cześć!
Prócz Lacetti mam także mondeo.
Wczoraj przydażyła się dziwna rzecz. Przyjechała żona i postawiła przed garażem mondziaka. Wyłączyła silnik i poszła otworzyć garaż. Chcąc uruchomić ponownie silnik - okazało się, że nie można.
Przekręcając kluczykiem na rozruch słychać tylko tykanie (lekki stuk) przy silniku - najprawdopodobniej elektromagnes przy rozruszniku. Rozrusznik nie kręci. Kotrolki nie przygasają. Musiałem samochód odpalić na pych.
Myślę, że to szczotki rozrusznika - ale nie jestem pewien.

Co sądzicie? Mam rację? Czy może być coś innego?

simon - 2009-04-16, 18:24
Temat postu: Re: Mondeo - rozrusznik
[quote="piechu"]Cześć!
Prócz Lacetti mam także mondeo.
no proszę jaka burżuazja - 2 samochody w dobie obecnego kryzysu :mrgreen: ;-)

admin - 2009-04-17, 07:13

Mondeo do codziennej ciężkiej pracy.
No i ma się rozumieć, że chevi - tylko na niedzielę :)

a wracając do tematu - wykluczyłem już słabą baterię.

piechu - 2009-04-17, 11:50
Temat postu: Rozrusznik
Brak obrotu rozrusznika najczęściej występuje w dwóch przypadkach.

1. Nadpalone styki załączające wirnik rozrusznika.
2. Zawieszenie szczotki w prowadnicy.

Ale mogą być inne ,rzadko spotykane przyczyny braku zasilania rozrusznika , np: przegrzany styk załączający w stacyjce (w tym przypadky nie ma to miejsca), brak przejścia prądu na wtyczkach , poluzowana jedna z nakrętek styku przy wyłączniku elektromagnetycznym znajdującym się przy rozruszniku, tam gdzie dochodzą grube kable.

Przy takich objawach najczęściej przyczyną są jednak nadpalone styki , ponieważ przez nie płynie bardzo duży prąd potrzebny do obrotu wirnika rozrusznika , a tym samym do obrotu wału korbowego i uruchomienia samego silnika. Przy dłuższej eksploatacji samochodu i częstym uruchamianiu silnika owe styki nadpalają się ,aż w końcu dojdzie do przerwy przepływu prądu co objawia się niedomaganiem rozrusznika .

-Gdy przekręcasz kluczyk w stacyjce , elektromagnes przyciąga blaszkę , która zwiera grube styki , właśnie te z nakrętkami do których dochodzą od akumulatora grube przewody i jeśli styki są nadpalone następuje duża oporność w przewodzeniu prądu , w związku z czym nastąpi przerwa lub zbyt niski prąd , aby obrócić wirnik rozrusznika razem z kołem zamachowym .

- Jeśli objawy nie ustępują , czeka Cię wizyta w warsztacie samochodowym w celu wymiany samego wyłącznika elektromagnetycznego , a przy okazji , jeśli samochód ma duży przebieg wymieniłbym za parę złotych również i szczotki rozrusznika.

Zanim jednak przytąpisz do wymiany w/w , najpierw sprawdź, czy jest to rzeczywista przyczyna niedomagania rozrusznika .

Najpierw postukaj , poruszaj a później jedź do warsztatu.

piechu - 2009-04-23, 20:19
Temat postu: Rozrusznik
No i co z tym rozrusznikiem ?
admin - 2009-04-24, 11:10

dziś zawiozłem furę do warsztatu,
IMHO to nie rozrusznik a sterowanie.
Wydaje mi się, że albo w stacyjce albo immobilizer nie puszcza.
Sam nie miałem jak się dostać do rozrusznika, jest nieźle ukryty - tylko z podnośnika (kanału) można dojść.
Warsztatman ma zewrzeć sterowanie z plusem, wyjaśni się wtedy wszystko.

admin - 2009-04-24, 11:47

Szczotki się skończyły :D
piechu - 2009-04-24, 20:24

No cóż ! - Nic nie trwa wiecznie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group