To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Chevrolet
Pozwól się uwieźć

Lacetti - - JE?DZI? CHEVROLETEM ...

piechu - 2009-01-04, 23:33
Temat postu: - JEŹDZIĆ CHEVROLETEM ...
Nadszedł piąty rok od ponownego pojawienia się marki " CHEVROLET " na polskim rynku . Marki legendy amerykańskiej motoryzacji , gdy w latach 50 , 60 i jeszcze 70 w USA pojawiały się takie "krążowniki " jak "IMPALLA" ," MALIBU", "MONTE CARLO" i inne . Wówczas młodzież amerykańska szalała za Chevroletami . Szczytem marzeń w tamtych latach było podjechać pod dom swojej dziewczyny Chevroletem ojca , następnie pod ' disc-club' , gdzie czekali kumple. Nawet w 1956r. Elvis Presley kupił sobie " CHEVROLETA - BELL AIR " z odkrywanym dachem , ze złotymi gałkami na desce rozdzielczej i skórzaną białą tapicerka. Następnie podjechał pod swój dom pokazać mamie , z którą sam mieszkał , swój nowy zakup za swoje zarobione pieniądze będąc u progu sławy . - Teraz mamy Chevroleta w Polsce . Co prawda w wydaniu europejskim , znacznie różniącym się od amerykańskich , chociażby pod względem gabarytów, wyposażenia , wykończenia i masę innych rzeczy , ale zasługuje na szczególną uwagę. " LACETTI " kombi czy sedan , zaprojektowany przez włoskiego znanego projektana , charakteryzuje się wyjątkowo opływowym kształtem z bardzo dobrym wspóŁczynnikiem oporu powietrza ! Dzięki czemu posiada bardzo dobre przyśpieszenie , zwłaszcza powyżej 100 km/h (!). Przestronne wnętrze tak dla kierowcy jak i dla pasażerów podkreślają walory użytkowe tego samochodu . Sam jestem użytkownikiem Chevroleta Lacetti kombi od ponad czterech lat i jestem mile zaskoczony takim samochodem za nieduże pieniądze ! Sprawuje się znakomicie ! - Zatem zapraszam użytkowników " CHEVROLETA LACETTI " jak i wszystkich innych fanów "CHEVROLETA " do dzielenia się wrażeniami z eksploatacji w/w samochodu. - Chętnie też ,z racji długiego stażu za kółkiem, podzielę się uwagami i odpowiem na pytania dotyczące ogólnej eksploatacji samochodu osobowego. - ZAPRASZAM DO DYSKUSJI .
Anonymous - 2009-02-05, 21:16

witam :)

jestem również posiadaczem Lacetti Elitte hatchback. Pomykam sobie dopiero 2 m-ce :)

autko ma drobne wady - pierdoły co prawda, aczkolwiek mnie irytują ;) jest to zbyt długie przełożenie biegu, które utrudnia szybkie wbicie 3 biegu podczas szybkiego ruszania ze świateł ;-) ; zauważyłem również że ucieka mu dżemik przy dużej prędkości na łukach oraz na nierównej nawierzchni :-| ; ponadto brak komputera pokładowego (choć im mniej komputeryzacji/elektroniki tym lepiej).

A największą wadą tego wózka jest jego spalanie: w mieście... no DRAMAT !! ! 11L/100km, i muszę powiedzieć że jest to wynik przy spokojnej jeździe bez butowania.

Co do przyśpieszenia... taaaa, demonem prędkości to on nie jest ;-) aczkolwiek bardzo dobrze się zbiera z 4go i 5go.

Proszę (użytkowników Chevroleta) o Wasze cenne uwagi, spostrzeżenia, szczególnie mobilków Lacetti :)

Szerokości 8-)

piechu - 2009-02-05, 21:48

Wydaje mi ,że za wcześnie robisz wszelkie pomiary. Najpierw spokojnie przejedź autem kilka tys. km. 'Dotrzyj' go dobrze ,a później zobacz ile pali i jakie ma przyśpieszenie.Nic nie podajesz jaki masz silnik i jaką ma moc, bo od tego zależy przyśpieszenie jak również od prawidłowego docierania nowego samochodu. Nie każdy do tego przywiązuje uwagę a później mówi ,że kiepskie auto.
- Ponadto ,przed kupnem nie miałeś jazdy testowej ? Wówczas można wstępnie określić ,czy auto zaspakaja potrzeby kupującego.

simon - 2009-02-06, 19:28

witaj TAD P:)

moim Chevym jest 1,6 16V 109KM. Hatchback, 2005.

więc czekam na Twoje cenne uwagi.

Pozdowionka

piechu - 2009-02-06, 21:44

'Simon', masz dobre auto, za niewielkie pieniądze i nie wiem w czym problem? Dłuższy ruch dźwigni biegu ? - One tak mają. To nie jest auto sportowe ! To jest auto rodzinne . Natomiast każdy nowy samochód wymaga prawidłowego "dotarcia". O czym większość zapomina ! W instrukcji każdego samochodu o tym jest wyraźnie napisane i należy tego przestrzegać , aby później auto nie sprawiało niespodzianek .Nie wiem jaki masz przebieg km. ale zużycie paliwa należy mierzyć dopiero po co najmniej 3,4,5,tys km. O ile przedtem samochód nie został na wstępie dorżnięty(!) , bo wtedy będzie nieco inaczej.
Ja jeżdżę kombi -1,6 .Silnik mam taki sam i nie mogę nic złego powiedzieć . Wręcz przeciwnie, jestem mile zaskoczony jazdą tym autem. Przyśpieszenie ma bardzo dobre .Lepsze niż inne marki, benzynowe , kombi ze 125 konnym silnikiem . Nic mi nie zarzuca , trzyma się jezdni b.dobrze. Poza tym mam w pełni regulowany fotel - oparcie i siedzisko. Czego inne auta w tej cenie nie mają. Dochodzę już do 40 tys. przebiegu. Żadnych problemów ! - Olej , filtry, świece i inne wymieniam sam. Najwyżej na wymianę paska mogę pojechać do serwisu. Na razie tyle. Pzdr.

simon - 2009-02-06, 22:46

:-D

aaa.... podziękował TAD.

tak jak pisałem wcześniej, rocznik mojego hatchback'a to 12.2005, Elitte, przebieg nie całe 50 000. Jest to mój pierwszy zakup auta, mam go od niedawna 2m-c. Generalnie też nie narzekam, aczkolwiek zanim przywykłem do tego silnika, minęły 2 tygodnie :mrgreen:
Od dawna jeżdżę innymi_różnymi markami i stąd moje dziwne odczucia.

teraz już się przyzwyczaiłem - auto jest bardzo wygodne (również dla pasażerów z tyłu), naprawdę bardzo wygodnie się nim podróżuje, dobrze wyciszone, wyposażenie jak za te pieniądze... co więcej wymagać.

Generalnie rozglądałem się za całkowicie innymi markami a zakup Chev'iego był całkiem przypadkowy.
Jak się od razu orientowałem i koszty eksploatacji przemawiały za kupnem tej marki.

Póki co jestem bardzo zadowolony i mam nadzieję że długo i bezpiecznie będę podróżował tym autkiem :D

póki co...

piechu - 2009-02-06, 22:59

simon napisał/a:
Od dawna jeżdżę innymi_różnymi markami i stąd moje dziwne odczucia.

- Tak też się domyślałem . Dziwi mnie tylko ,jak twierdzisz, duże u Ciebie spalanie.
-Trochę mnie to zastanawia.
Dodam tylko ,że te auta są wyjątkowo przestrzenne. Tak dla kierowcy, jaki i dla pasażerów.

bobu62 - 2009-03-22, 08:51

simon napisał/a:
witam :)

jestem również posiadaczem Lacetti Elitte hatchback. Pomykam sobie dopiero 2 m-ce :)

autko ma drobne wady - pierdoły co prawda, aczkolwiek mnie irytują ;) jest to zbyt długie przełożenie biegu, które utrudnia szybkie wbicie 3 biegu podczas szybkiego ruszania ze świateł ;-) ; zauważyłem również że ucieka mu dżemik przy dużej prędkości na łukach oraz na nierównej nawierzchni :-| ; ponadto brak komputera pokładowego (choć im mniej komputeryzacji/elektroniki tym lepiej).

A największą wadą tego wózka jest jego spalanie: w mieście... no DRAMAT !! ! 11L/100km, i muszę powiedzieć że jest to wynik przy spokojnej jeździe bez butowania.

Co do przyśpieszenia... taaaa, demonem prędkości to on nie jest ;-) aczkolwiek bardzo dobrze się zbiera z 4go i 5go.

Proszę (użytkowników Chevroleta) o Wasze cenne uwagi, spostrzeżenia, szczególnie mobilków Lacetti :)

Szerokości 8-)


Chyba z tym spalanbiem to coś się pomyliłeś w obliczeniach... Ja mam Epicę i takie spalanie w mieście.

thurbo - 2010-02-22, 21:15

Witam wszystkich forumowiczów
Od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem czarnego Lacetti 1,4 star hatchback
mam pytanie dot. docierania silnika w zimie. Ja robię to następująco - uruchamiam silnik i czekam spokojnie 10-15 minut aż temperatura na wskaźniku dojdzie do 80-85 stopni i potem w czasie jazdy też nie szaleję - obroty 2 do 3 tysięcy.
Czy to tak ma się odbywać czy może wystarczy ruszanie przy temperaturze 70 stopni.

wrażenia z jazdy - jest OK nawet mimo letnich opon (wcześniej śmigałem VW Polo 1983 r i VW golf3 1.2 1993). Nie mogę tylko wyczuć manewrowania do tyłu - przez tylną szybę niewiele widać - trzeba chyba przejść na boczne lusterka przy cofaniu :-D
jest to dobre auto za dobrą cenę - wiadomo że to klasa średnia więc jeśli ktoś szuka skórzanych foteli i zestawu do pedicure pod kierownicą to się zawiedzie, ale przy realnym podejściu do sprawy - jest bardzo ok (radio i elektr szyby bez dopłaty). No i tyłek hatchbacka wygląda b.fajnie.

Anonymous - 2010-02-22, 21:39

Kwestia docierania już była poruszana w dwóch innych wątkach
Moim zdaniem kompletnie bez sensu jest czekanie na postoju aż silnik się zagrzeje - wydłużasz w ten sposób czas jaki upłynie do osiągnięcia optymalnej temperatury, a więc wydłużasz pracę w skrajnie niekorzystnych warunkach. Ja robię tak że odpalam, czekam max pół minuty aż olej wszędzie dotrze , ruszam ale pierwsze kilometry łagodnie z gazem - obroty podczas jkazdy mimo wszystko są większe niż na postoju, więc szybciej się zagrzeje i krócej będzie pracował w niekorzystnej temperaturze

thurbo - 2010-02-22, 22:01

niby to co piszesz jest logiczne, ale w instrukcji podają:
"• Przed rozpoczęciem jazdy rozgrzać
silnik."
i właśnie o to mi chodzi - co znaczy owo "rozgrzać"
jeśli ruszę po minucie - przy -5 na zewnątrz - silnik będzie zimny. Znajomy mechanik mówił mi że nawet w swoim starym aucie jak rano odpala, to zapala też peta i dopiero jak go wypali - rusza.
wiem że tamat był już poruszany ale zależy mi na poradzie z gatunku "jak krowie na rowie"

awe56 - 2010-02-22, 22:03

Witam
Wetrące swoje trzy grosze do sprawy rozgrzewania silnika
Po uruchomieniu silnika starać się zaraz ruszać bardzo powoli na małych obrotach silnika stopniowo je zwiększające i przechodząc do wyższych przełożeń .
Nie należy rozgrzewanie i docierać silniki na jałowym biegu ,nie wkręcać wykręcać wysokich obrotów
Osobiście nigdy nie rozgrzewam silnika na postoju nawet w zimie kiedy jest temperatura poniżej zera

ekotermo - 2010-02-22, 22:20

Zdecydowanie ma racja benny86 .Tłok nagrzewa się do około 400 st.C i tak jest zaprojektowany aby w tej temperaturze były zachowane odpowie luzy.Długie dochodzenie do optymalnej temp.to długa praca w złych warunkach.Ja też czekam tylko do równomiernej pracy silnika ok.20 sek. a potem przez pewien czs jadę spokojnie następnie
w zależności od warunków drogowych głupieję i .... :lol:

Anonymous - 2010-02-22, 22:33

i potem grzejesz, tyle że niekoniecznie silnik :mrgreen:
thurbo - 2010-02-22, 22:55

dzięki za rady jako że "pantera negra" to moja pierwsza nówka
na razie przebieg 207 km ale żeby nie wlec się na docieraniu po mieście - od razu dzień po dniu zrobiłem trasę 2 x 100 km jadąc 90-110 km/godz więc pierwsze przetarcie za mną... w sumie wydawało mi się kretyńskie siedzenie 15 minut w aucie :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group