To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Chevrolet
Pozwól się uwieźć

LPG - Cruze LPG - dobrze ?e nie mam LPG

sobior - 2012-05-04, 22:19

Ja z gazu wyrosłem ze 3 samochody temu czyli jakieś 6 lat temu :) . Z gazem trafiają się zawsze jakieś cyrki i dodatkowe serwisy trzeba zaliczać, a ile się trzeba naużerać jak nie z gazownikiem to z mechanikiem, bo jeden będzie zwalał na drugiego ... i podzielam zdanie któregoś przedmówcy, że jeśli stać cię na samochód i to nowy samochód to i stać cię powinno na paliwo do silnika jaki wybierasz ...

A wracając do tematu to po przejechaniu 1000 km swoim Cruzem miałem dwie usterki:

1. To po 500 km przytrafiło mi się coś takiego, że po uruchomieniu zapłonu i później silnika miałem tylko kontrolkę od check engine, po odpaleniu silnika kontrolka gasła, ale deska rozdzielcza nie działała w żaden sposób, nawet nie było widać kierunkowskazów jak używałem, ale działały sprawdziłem, ekran od navi wyświetlał wszystko za wyjątkiem temperatury zewnętrznej, przejechałem tak jakieś 20 km bo się spieszyłem a silnik pracował normalnie, po dojechaniu do celu zgasiłem silnik próbowałem jeszcze kilka krotnie przekręcać kluczyki, zamykać samochód otwierać nic nie pomogło, w końcu zacząłem grzebać przy bezpiecznikach i wyjąłem najpierw ten pod maską później ten pod tym schowkiem małym z lewej strony i ani jeden ani drugi oczywiście te dot. deski nie był przepalone, po włożeniu ich ponownie wszystko wróciło do normy ... nie wiem czy coś na stykach ... ale pomogło i jak narazie kolejne 700 km i problem się nie pojawił

2. Złapałem dzisiaj gumę wracając z majówki :) i postanowiłem przetestować chevrolet assistance, bo zestaw naprawczy to jakaś porażka, po jego użyciu jest napisane że można przejechać 10 km, więc nawet go nie używałem, bo stwierdziłem, że użyć to ja go mogę w środku nocy w mieście, ale w trasie i w dzień to tylko assitance, po 10 minutach udało mi się dodzwonić, Pani przyjęłą zgłoszenie i holownik zawiózł mnie do autoryzowanego serwisu w Białymstoku, gdzie odmówili naprawy, bo nie mieli kołków , narzędzi itd itp, więc pan holownik zawiózł mnie dalej do stacji wulkanizacji Bona Serwis, gdzie panowie w 15 minut naprawili mi koło i mogłem kontynuować dalszą jazdę, koszt usługi 40zł :)

endriu333 - 2012-05-05, 15:33

Nie wiem kolego czy wiesz ale LPG to tez paliwo....wypowiedzi poprzednie tylko Cię kompromituja...jeszcze tylko czekam na wypowiedź że benzyna do samochodów olej do traktorów a gaz do kuchenek.....po pierwsze i ostatnie wszystko trzeba robić z głową a nie wybierać najtańsze rozwiązania u ludzi bez doświadczenia..... Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących!
SanDiego - 2012-05-05, 19:49

Z drugiej strony jest w tym trochę prawdy, rok przed sprzedażą Astry zwiedziłem 10 różnych zakładów w Olsztynie włącznie z ASO, żeby coś poradzili na żarcie gazu typu 160 km i mruga kontrolka, ale 9 rozłożyło ręce, że nie mają softu, a 1 coś kombinował i na raz było dobrze, a potem z powrotem dżemik

taa, nie dżemik, tylko d**a :D

endriu333 - 2012-05-08, 10:23

SanDiego ale według tego co piszesz wybrałeś mało solidnych "gazowników" gdybyś nie szukał o "stówkę" tańszej instalacji tylko poczytałbyś na forach jaki zakład jest polecany w okolicy oraz jaka instalacja jest godna włożenia do auta to nie miałbyś tego problemu.... ja kiedyś jeździłem autami na lpg później miałem około 7 lat przerwy bo diseel "lepszy" no i wróciłem do LPG tylko, że ani na instalacji ani na zakładzie nie oszczędzałem ( tak instalka nie zwróci się po 15kkm tylko po 20kkm ale przy dłuższej eksploatacji czy to jest tak istotne?) .... i jestem ogromnie zadowolony z wyboru LPG oraz kultury pracy na paliwie LPG w porównaniu nawet do "tanich" sekwencji dzieli je przepaść ....ale warunkiem jest to, że muszą to robić ludzie doświadczeniem oraz zaangażowaniem. NIe oszukumy się ale jazda na LPG jest aktualnie najtańszym środkiem poruszania się (uwzględniając dodatkowe przeglądy) warunkiem koniecznym jest przy naszych silnikach odpowiedni dobór instalacji LPG (uogólniając o wszystkich instalkach poniżej 3k możemy zapomnieć).
SanDiego - 2012-05-08, 16:14

endriu, instalacja była zakładana w ASO w 2001 roku, a problem się pojawił 2008 rok ...
etac - 2013-06-15, 08:38
Temat postu: LPG powoduje zagrożenia
O instalacje trzeba dbac, bo jak nie to fajerwerki zapewnione:



link

Anonymous - 2013-06-15, 08:49

user_01 napisał/a:
instalacje trzeba dbac, bo jak nie to fajerwerki zapewnione:

Tak, masz rację, ale co to ma wspólnego z LPG?
cytat z Twojego linku:
"w jednym z zaparkowanych tam samochodów doszło do wybuchu butli z acetylenem"

etac - 2013-06-15, 08:57

esjot napisał/a:
user_01 napisał/a:
instalacje trzeba dbac, bo jak nie to fajerwerki zapewnione:

Tak, masz rację, ale co to ma wspólnego z LPG?
cytat z Twojego linku:
"w jednym z zaparkowanych tam samochodów doszło do wybuchu butli z acetylenem"


no to nie doczytalem calego artykulu. :oops:

endriu333 - 2013-06-15, 09:09

no właśnie kolego a później rośnie strach przed instalacjami LPG :D
michalkurpisz - 2013-09-05, 10:53

"matko bosko czestochowsko tero to juz w zyciu gazu nie montuje bo umre i co bydzie?"

:twisted:

ale nie ukrywam, ze na poczatku sie wystraszylem...

endriu333 - 2013-09-05, 11:04

masz refleks ;)
piciks - 2013-09-05, 11:12

tak to naprawdę działa :)


nucha2 - 2014-12-10, 08:19

Ktoś mi kiedyś powiedział że zagazować Cruze to jak zamówić sobie prostytu..kę i tańczyć z nią makarene :)
A tak na poważnie. Miałem już dwa zagazowane auta i powiedziałem że nigdy więcej. Same problemy po czasie. A to zawory poleciały a to tłumniki co chwile do wymiany a to wieczne problemy z mocą oraz z parownikiem. Dodatkowa kasa za przeglądy. A koszt założenia? Zanim mi się to wszystko zwróciło to auto musiałem sprzedać bo widziałem że zaczyna się sypać.
Powiedziałem że nigdy więcej gazu!!
Jakbym dużo jeździł to najwyżej bym sobie diesla kupił.
pozdrawiam

berpa - 2014-12-10, 08:52

A to dziwne, bo też miałem 2 gazowce. Każdym z nich zrobiłem ponad 150 tys km i dalej jeżdżą u kolejnych ( zadowolonych ) właścicieli. Jednego sprzedałem z powodu braku klimy, a drugiego bo nie chciało mi się inwestować w kapitalkę zawieszenia 9-cio letniego samochodu. Dwie sprawy:
- Możliwości zagazowania danego silnika sprawdzałem długo przed wyborem i kupnem samochodu.
- Należy unikać instalacji zakładanych w ASO. Jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego. W Lacetti instalacje założoną w ASO trzeba było zdemontować i założyć od nowa. :evil: Jak to określił mój gazownik gdy zobaczył mój nowy nabytek z ASO: ¨...byłoby dużo lepiej nawet gdyby pan tą instalacje zakładał po pijanemu z własną żoną¨ :mrgreen: .
Obecnie poczekam z zagazowaniem do upływu gwarancji. Planuje powiększony zbiornik i instalacje Vialle. Liczę na jakieś 6 lat spokojnej eksploatacji z LPG.

nucha2 - 2014-12-10, 08:58

widocznie miałem pecha albo tak jak mówisz ktoś nie umiał dobrze zrobić i stąd miałem problemy. Oby dwa auta gazowałem u tego samego gazownika


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group