To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Chevrolet
Pozwól się uwieźć

Mechanika - Ekonomiczna jazda

ryjek - 2011-02-16, 11:22

osobisćie na spalanie nie narzekam,inne marki aut mają podobne jak chevrolet,niewiem co z tym sprzęgłem piszecie 67tyś w obu aveo i zero problemu....lać i jezdzić :mrgreen:
robchor - 2011-02-16, 14:12

Ja póki co też nie mam problemów, leję i jeżdżę. Niektóre egzemplarze są mocno awaryjne (tzw. egzemplarz z nocnej zmiany po wypłacie), a inne prawie bezawaryjne. Kwestia szczęścia.

Żeby nie było, że nie na temat- ekonomiczna jazda w moim samochodzie jest w zakresie 2-2,5 tys na 3-4 biegu.

Anonymous - 2011-02-16, 20:16

Ja tam po dotarciu silnika obrotów nie żałuję, zwykle zmieniam bieg na wyższy przy 3,2 do 3,5tys obr/min, zcasami jak ktoś na światłąch sprowokuje to pociągne pod obroty mocy max a spalanie mam nie większe niż 6,5
Wasili - 2011-02-17, 10:59

Benny 86 -za młodość trzeba płacić ,bo ja kiedyś z braku laku wyżyłem się na motocyklach(oczywiście z braku laku) ale drogi były puste i nówki po Gierku.Dzisiaj jeżdżę optymalnie a(dzieci na studiach kosztują).Każdy kraje do finansów i hobby + rozsądek i doświadczenie.Nie ujmuję młodym ,bo też trafiają się rozsądni.
Anonymous - 2011-02-17, 11:16

Ok, ale ja tutaj nie mówię o notorycznym i znacznym przekraczaniu prędkości czy innych przejawach brawury, tylko o zmianie obrotów przy określonych obrotach. Jak wrzucałem wyższy bieg przy 2,5-2,7tys obr/min palił jakieś 0,5litra mniej. Miesięcznie około 1000km więc zaoszczędzone 5litrów powiedzmy w przyblizeniu 25zł. Przy takiej jezdzie nigdy nie przekraczam więcej niż o 20km/h dopuszczalnej prędkości a nawet mniej (przy licznikowych 120km/h de facto jedziemy 113km/h. ergo--> większe zagrożenie stwarza się jadąc w zabudownym te 60-65km/h niż dwujezdniową poza zabudowanym).

Nie rozumię Twoich dziwnych aluzji względem mojego stylu jazdy i finansów. Tak się składa że na studia w 90% sam zarobiłem (nie powiem, zdarzało się że ojciec dał jakąś kwotę, ale rzadko z tego korzystałem i liczyłem na siebie).
Jeśli chcesz/musisz oszczędzić na paliwie ( czemu się nie dziwię przy obecnych cenach i to nie tylko paliwa) to polecam instalację lpg, jeśli bierze się na raty to przez kilkanascie miesiący gaz+rata to dotychczasowe wydatki na benzynę, no ale potem juz oszczędzasz i to całkiem sporo--> zapraszam do stosownego tematu)

Wasili - 2011-02-17, 21:13

Ok masz rację ,posiadam też drugi samochód na lpg.Pozdrawiam.
wjarym - 2011-04-13, 06:11

Od niedawna jestem nowym właścicielem Aveo Sedan 1.2 84KM i próbowałem się doczytać o tym jak powinno się jeździć tym autem. W sumie zastanawiałem się czy nie założyć nowego tematu, ale wydaje mi się że to może być odpowiednie miejsce.

Chciałbym ekonomicznie jeździć, ale też umiejętnie. Chodzi mi o to żeby nie zamulać silnika, słyszałem że może to w przyszłości źle wpłynąć na jego działanie. Z tego co pamiętam to przy moim silniku najwyższy moment obrotowy uzystuje się przy 3800~4400. Według niektórych opini, które słyszałem, w tym również mechanika, powinno się jedzić trzymając blisko tego momentu obrotowego. Co o tym sądzicie?

robchor - 2011-04-13, 06:18

Powiem ci, że przy mojej jeździe (2,5-3 tys. obrotów) wcale nie pali mało, jakieś 6,4-6,7 litra. Większość drogi to podmiejskie dziury.
skull - 2011-04-13, 07:38

2,5-3 tys. obrotów to przecież normalna jazda. Przecież nie chodzi o to, żeby cały czas jechać w ryku silnika przy 4-5 tys. - bo wtedy spalanie dopiero pokazuje swoje oblicze:)

Trzeba jeździć rozsądnie i bezpiecznie, używając i wyższych obrotów do sprawnego przyspieszania (np. wyprzedzanie), może nawet raz na jakiś czas pociągnąć ostrzej w górę (aby się właśnie nie zamulał), ale delektowanie się cichą, spokojną jazdą i mniejszym spalaniem i tak będzie się odbywać przy tych mniejszych.

Dla trwałości silnika, nie są straszne obroty - w końcu po coś producent namalował czerwone pole daleko za 6-cioma tys. obr. i wszystkie poniżej są najzwyczajniej dopuszczalne.
Ważne jednak są warunki w których zamierzamy z nich korzystać. Najważniejsze to żeby wysokie obroty występowały na rozgrzanym silniku.

Marcin - 2011-04-13, 07:53

wjarym napisał/a:
Według niektórych opini, które słyszałem, w tym również mechanika, powinno się jedzić trzymając blisko tego momentu obrotowego. Co o tym sądzicie?


czyzby ten mechanik byl z ASO ? ja jezdze w przedziale 2-3k i pali normalnie

wjarym - 2011-04-13, 09:21

Marcin napisał/a:
wjarym napisał/a:
Według niektórych opini, które słyszałem, w tym również mechanika, powinno się jedzić trzymając blisko tego momentu obrotowego. Co o tym sądzicie?


czyzby ten mechanik byl z ASO ? ja jezdze w przedziale 2-3k i pali normalnie


Nie chodziło mi że przy 2-3k dużo pali tylko czy dla silnika jest lepiej czy się nim jeździ w tym przedziale czy w przedziale 3-4k.

Jak na razie po pierwszym teście spalanie mi wyszło 7,6 l/100km, w tym 75% miasto, 25% poza miastem, ale tak jak wspomniałem to dopiero pierwsze kilometry autem z salonu. Na razie na liczniku kilometrów mam koło 400km.

kiel11 - 2011-04-13, 10:46

wjarym napisał/a:
Marcin napisał/a:
wjarym napisał/a:
Według niektórych opini, które słyszałem, w tym również mechanika, powinno się jedzić trzymając blisko tego momentu obrotowego. Co o tym sądzicie?


czyzby ten mechanik byl z ASO ? ja jezdze w przedziale 2-3k i pali normalnie


Nie chodziło mi że przy 2-3k dużo pali tylko czy dla silnika jest lepiej czy się nim jeździ w tym przedziale czy w przedziale 3-4k.

Jak na razie po pierwszym teście spalanie mi wyszło 7,6 l/100km, w tym 75% miasto, 25% poza miastem, ale tak jak wspomniałem to dopiero pierwsze kilometry autem z salonu. Na razie na liczniku kilometrów mam koło 400km.



Witam, jak kupowałem autko w salonie w Szczecinie w listopadzie 2010 to sprzedawca powiedział mi żeby przez 1500 km nie piłować autka tzn: jeździć tak 2500-3000 obr/min. tak też zrobiłem, ale też powiedział że ten silnik lubi jak się wkręca go na 3-4tyś obr. ("zalecił" mi to po tych 1500km). teraz mam na liczniku 3800km przejechane i nie narzekam.

Marcin - 2011-04-13, 10:48

tylko ze powyzej 3tys to owy silnik dosc glosno slychac w kabienie :)
wjarym - 2011-04-13, 10:55

A mieliście, to się chyba nazywa przegląd zerowy? Mi w salonie powiedziano, że samochód był "fabrycznie dotarty", a przynajmniej tak zrozumiałem i mówił, że na przegląd dopiero po 15 tys km lub po pół roku.

Nie jestem kierowcą który lubi bardzo dynamiczną jazdę, ale kilka razy zdarzyło mi się jechać powyżej 4tys obrotów, a tak jak wspomniałem wcześniej mam na liczniku koło 400 km. Teraz się właśnie zastanawiam czy nie uważać bardziej jak jeżdżę.

kiel11 - 2011-04-13, 11:02

No właśnie ja miałem ten tzw:"0" na 1500km. Też w salonie powiedzieli że że samochód był "fabrycznie dotarty" ale nie zaszkodzi pojeździć trochę ostrożniej, no i oczywiście sprzedawca powiedział mi żeby się nie stresować jak zdarzy mi się -tak jak tobie- kilka razy zdarzyło mi się jechać powyżej 4tys obrotów. Acha jeszcze też mówił mi o tym żeby unikać dużych kałuż (no wiesz rozgrzane tarcze+woda=niezbyt dobre).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group