Zapraszamy wszystkich nowych i obecnych użytkowników do logowania się na nowe forum
http://forum.chevroletteampoland.com/



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: C77
2013-02-15, 20:08
[Lacetti] Ko?o zapasowe.
Autor Wiadomość
user_02 
---

Model Samochodu: brak
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 945
Skąd: Śląsk
Poziom: 27
HP: 35/1795
 2%
MP: 857/857
 100%
EXP: 28/83
 33%
Wysłany: 2012-12-09, 20:21   [Lacetti] Koło zapasowe.

Witajcie,
Macie jakiś sposób na zamocowanie koła zapasowego żeby nie poruszało się po bagażniku?

Zastanawiam się czy nie kupić odpowiednio długiej szpilki z gwintem i przykręcić ją do podłogi (dziura), do tej szpilki przykręcić dłuższą nakrętkę, taką:
i ją lekko przyspawać żeby się nie ruszała. Do takiej szpilki z nakrętką przykręcić oryginalny "motylek" do trzymania koła, wraz z kołem. Dobry pomysł?

Oczywiście, odpowiednie duża podkładka w miejscu zamocowania szpilki do podłogi (ZTCP, w miejscu gdzie byłaby szpilka jest wzmocnienie), i szpilka przykręcona nakrętkami.
_________________
Tworzymy nową przyszłość :)
 
     
ryjek 


Model Samochodu: Chevrolet Aveo
Pomógł: 6 razy
Wiek: 33
Dołączył: 01 Gru 2010
Posty: 723
Skąd: Czerwionka-Leszczyny
Poziom: 24
HP: 27/1353
 2%
MP: 646/646
 100%
EXP: 25/68
 36%
Wysłany: 2012-12-09, 21:50   

to nie masz w laczku orginalnej śruby do przykręcenie koła zapasowego? bo ja w aveo posiadam taki wynalazek z GM ,corsa tak samo miała
_________________
aveo sedan 1.4 SOHC
Opel tigra 1.6 16v
aveo hatchback 1.2 SOHC-ojca

 
     
user_02 
---

Model Samochodu: brak
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 945
Skąd: Śląsk
Poziom: 27
HP: 35/1795
 2%
MP: 857/857
 100%
EXP: 28/83
 33%
Wysłany: 2012-12-09, 21:53   

ryjek napisał/a:
to nie masz w laczku orginalnej śruby do przykręcenie koła zapasowego? bo ja w aveo posiadam taki wynalazek z GM ,corsa tak samo miała

Taa, jest, ale gwint do niej gdzieś się schował pod tym:

:mrgreen:
Dlatego temat w dziale "LPG" :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Tworzymy nową przyszłość :)
 
     
endriu333 

Model Samochodu: Chevrolet Cruze 1.8 LTZ+Premium LPG OMEGAS
Pomógł: 43 razy
Dołączył: 01 Mar 2012
Posty: 846
Skąd: Warszawa
Poziom: 26
HP: 32/1637
 2%
MP: 781/781
 100%
EXP: 7/78
 8%
Wysłany: 2012-12-10, 07:57   

jak chce się Tobie bawić to spawaj swoje auto - według mnie koło jest na tyle ciężkie, że samo z siebie nie porusza się po bagażniku... szczególnie jak w koło włoży się komplet z narzędziami i podnośnikiem....ale może Twoje jest lekkie jak piróko i stąd ten problem ;) tak na marginesie ci co zakładali Tobie LPG to nie dali takiego pokrowca na koło? na tym pokrowcu przynajmniej ja posiadam rzepy, które dodatkowo trzymają koło...
 
     
skull 
murgrabia


Model Samochodu: Chevrolet Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 192
Skąd: Ostrołęka
Poziom: 12
HP: 0/319
 0%
MP: 152/152
 100%
EXP: 25/27
 92%
Wysłany: 2012-12-10, 09:04   

ja dostałem pokrowiec, ale po rocznej "mordędze" z tym kołem w bagażniku (kombi), je wy.. waliłem. Kupiłem sobie spray (zestaw naprawczy) i wcisnąłem w jeden schowków. O kole już dawno zapomniałem, gdyby nie ten wątek.
Wiem, wiem zaraz tu się zleci fala obrońców koła, ale ja mam assistance, ta pianka do koła jest skuteczna, a i tak oponę "po przygodzie" bym wyrzucił, bo nie mam zamiaru naprawiać. I nie zawsze jest możliwość podłożenia lewarka (np. w śniegu), a jeszcze ciekawiej to miałem teraz jak zmieniałem koła na zimowe, tak mi się śrubki zapiekły, że gdyby nie pneumat to nie odkręciłbym, za chiny.
A więc "ryzykuję" i koło wyp..rzuciłem, przez rok na razie nic.
_________________
a kuku
 
     
endriu333 

Model Samochodu: Chevrolet Cruze 1.8 LTZ+Premium LPG OMEGAS
Pomógł: 43 razy
Dołączył: 01 Mar 2012
Posty: 846
Skąd: Warszawa
Poziom: 26
HP: 32/1637
 2%
MP: 781/781
 100%
EXP: 7/78
 8%
Wysłany: 2012-12-10, 10:00   

kolego skull bogatemu wszystko wolno :D
 
     
nieaktualne 

Model Samochodu: Sprzedany
Pomógł: 61 razy
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 1458
Skąd: EPA
Poziom: 32
HP: 82/2753
 3%
MP: 1314/1314
 100%
EXP: 74/111
 66%
Wysłany: 2012-12-10, 10:35   

Widziałem jak mają ludzie wszyte w pokrowiec rzepy i koło stoi dęba.
 
     
skull 
murgrabia


Model Samochodu: Chevrolet Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 192
Skąd: Ostrołęka
Poziom: 12
HP: 0/319
 0%
MP: 152/152
 100%
EXP: 25/27
 92%
Wysłany: 2012-12-10, 10:56   

w kombi nie ma takiej możliwości, bagażnik jest za niski (oczywiście z osłoną), a i nie ma gdzie przyczepić (schowki po obu stronach).
Aha taki spray w "JULA" za 20 zł - takie to bogactwo.
_________________
a kuku
 
     
endriu333 

Model Samochodu: Chevrolet Cruze 1.8 LTZ+Premium LPG OMEGAS
Pomógł: 43 razy
Dołączył: 01 Mar 2012
Posty: 846
Skąd: Warszawa
Poziom: 26
HP: 32/1637
 2%
MP: 781/781
 100%
EXP: 7/78
 8%
Wysłany: 2012-12-10, 11:24   

nie nie chodzi mi o spray tylko o możliwość pozowlenia sobie wywalenia opony, której koszt naprawy wynosiłby maxymalnie 50zł a zakup w to miejsce nowej opony za jakieś 200-300zł - i tak za każdym razem - to jest "bogactwo" ;)
 
     
skull 
murgrabia


Model Samochodu: Chevrolet Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 192
Skąd: Ostrołęka
Poziom: 12
HP: 0/319
 0%
MP: 152/152
 100%
EXP: 25/27
 92%
Wysłany: 2012-12-10, 12:36   

Jak często łapiesz gumę?
Bo ja, jakby to było raz na pół roku to może i bym naprawiał. Ale w mojej "karierze" kierowcy, a prawko mam od '93, może nie jeżdżę zawodowo, ale te 150 tys. przejechałem.
Złapałem gumę tylko raz, na samym początku i to nie w swoim samochodzie (więc stan ogumienia nie był mi znany).
A z taką częstotliwością to wydatek nawet tysiąca za nową parę nie jest straszny.
_________________
a kuku
 
     
endriu333 

Model Samochodu: Chevrolet Cruze 1.8 LTZ+Premium LPG OMEGAS
Pomógł: 43 razy
Dołączył: 01 Mar 2012
Posty: 846
Skąd: Warszawa
Poziom: 26
HP: 32/1637
 2%
MP: 781/781
 100%
EXP: 7/78
 8%
Wysłany: 2012-12-10, 12:52   

niby trochę masz rację tylko widzisz to jest zwykły rachunek prawdopodobieńśtwa ...może się zdarzyć że opony do końca życia nie złapiesz ale może się również i tak zdarzyć że złapiesz ją jeszcze ze 100 razy - po prostu chodziło mi o Twoje z "założenia" złe podejście...ot co
 
     
skull 
murgrabia


Model Samochodu: Chevrolet Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 192
Skąd: Ostrołęka
Poziom: 12
HP: 0/319
 0%
MP: 152/152
 100%
EXP: 25/27
 92%
Wysłany: 2012-12-10, 14:25   

aha, może nie wspomniałem - najważniejsze:
wtedy nie przeszkadza w bagażniku - i nie trzeba co chwila przestawiać wózka, zakupów, tudzież innych przedmiotów z miejsca na miejsce, nie trzeba dopychać pod sufit przy wyjeździe na wakacje, nie trzeba go wyjmować i układać jak się coś większego przewozi, nie lata na zakrętach. I tak codziennie...

"piąte koło u wozu" (autor nie znany)
_________________
a kuku
 
     
esjot
[Usunięty]

Poziom: 32
HP: 82/2753
 3%
MP: 1314/1314
 100%
EXP: 67/111
 60%
Wysłany: 2012-12-10, 20:33   

Ja również zrezygnowałem z koła jak kolega skull, a w zamian kupiłem zestaw naprawczy z fiata (kompresor z płynem naprawczym. Idealnie mieści się w bocznym schowku.
A koło zabrałem tylko raz, profilaktycznie jak jechałem na wakacje :)
 
     
PiotrA 

Model Samochodu: Chevrolet Lacetti HB 1.4 lpg
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 12 Lis 2012
Posty: 73
Skąd: Łódź
Poziom: 7
HP: 0/130
 0%
MP: 62/62
 100%
EXP: 8/16
 50%
Wysłany: 2012-12-10, 20:56   

Ja mam koło dojazdowe a w nim lewarek, gaśnicę i inne drobiazgi w pokrowcu. Rzepy są trochę zasłabe i koło się przesuwa. W moim przypadku nie jest to duży problem, w kombi jest większa powierzchnia podłogi więc przesuwajace koło może denerwować. Osobiście na stałe bym go nie przykrecał do podłogi, szkoda wiercić i spawać podłogę, poza tym mocowanie będzie wystawać na stałe z podłogi co uniemożliwi załadowanie czegoś większego po wyjęciu koła. Może większe, mocniejsze rzepy lub przymocowanie koła linką jest dobrym rozwiązaniem?
 
     
user_02 
---

Model Samochodu: brak
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lip 2010
Posty: 945
Skąd: Śląsk
Poziom: 27
HP: 35/1795
 2%
MP: 857/857
 100%
EXP: 28/83
 33%
Wysłany: 2012-12-10, 22:44   

Broń boże nie chcę spawać auta :-D , przyspawać (a w zasadzie lekko "smarknąć") tą dłuższą nakrętkę do szpilki (lub oryginalnego "motylka"), w aucie byłby tylko otwór na szpilkę która byłaby przykręcona do auta.

Zestaw naprawczy nie wchodzi w grę, bo czasem zdarza się jeździć po takich drogach, gdzie mogą być różne "elementy" na drodze, po drugie kilka lat temu widziałem rozcięcie opony w brata aucie, tego rozcięcia zestaw naprawczy by nie "skleił" (rozcięcie na boku). A po trzecie jakoś tak pewniej mieć tą dojazdówkę, nawet na wypadek skrzywienia felgi.

Montażyści niestety pokrowca nie dali, ale zastanawiam się czy rzepy utrzymałby to koło, do podłogi która w lacetti jest wykonana z takiego "twardego" materiału.

Koło jest ciężkie, owszem, niestety nawet po dociążeniu płynem do spryskiwaczy nadal porusza się po bagażniku, i podczas hamowania jak uderzy to aż można się wystraszyć ;-)

[ Dodano: 2012-12-10, 22:45 ]
Taki rysunek schematyczny, narysowany na szybko w paincie, żeby trochę zobrazować sytuację.
Na czerwono - "spawy"
Niebieskie linie - przekrój felgi.


Trochę zmienione co do wersji początkowej, bo doszedłem do wniosku żeby spilka z podłogi wystawała tylko na 1-3cm, natomiast oryginalny uchwyt "przedłużyć".


Zrobić chcę to dopiero wiosną, bo w taką pogodę jak jest nie mam najmniejszej ochoty nic robił przy aucie :mrgreen:

[ Dodano: 2013-04-25, 12:48 ]
A tutaj pomysł, kolegów z ukrainy - http://lacetti.com.ua/ipb...showtopic=77162 :-)
_________________
Tworzymy nową przyszłość :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: