Zapraszamy wszystkich nowych i obecnych użytkowników do logowania się na nowe forum
http://forum.chevroletteampoland.com/



Poprzedni temat «» Następny temat
Buczenie podczas jazdy
Autor Wiadomość
XaRaDaS 


Model Samochodu: Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 14 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 898
Skąd: WX
Poziom: 26
HP: 49/1637
 3%
MP: 781/781
 100%
EXP: 59/78
 75%
Wysłany: 2013-02-18, 08:59   

Ty masz napęd na przód tylko czy 4x4 ? bo może to wał Ci buczy w przypadku 4x4 :?: generalnie już mi się kończą pomysły. Może najlepiej podjechać do jakiegoś mechaniora, żeby obadał. Tutaj możemy na razie gdybać.
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
 
     
herman00 

Model Samochodu: Captiva 2,0D 2006
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 10 Maj 2011
Posty: 89
Skąd: Wawa
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 8/19
 42%
Wysłany: 2013-02-18, 10:40   

Koledzy, to rzeczywiście tylko "gdybanie". Mechanior nawet dobry (za takiego mam tego co mi serwisuje Captivę) też nie zawsze stwierdzi usterkę, a przynajmniej będzie miał z tym problem. Tak miałem z łożyskiem z przodu, kilka razy robiliśmy rundy z zakrętami i twierdził, że nic nie słyszy, bo rzeczywiście ja też prawie nic nie słyszałem. Uparłem się, że w pewnych warunkach np. przy zjeżdżaniu w prawo ze ślimaka wali mi łożysko i chcę je wymienić. W końcu wziął lekarski stetoskop i sprawdził stetoskopem, przyznał rację, wymienił łożysko i jak ręką odjął. Ale inni tak do tego nie zawsze podchodzą. Kolego Sancho, spokojnie, radzę na pewno jedno, wywalić DPF zanim rozwalisz głowicę. Zrób to póki czas. Po dwóch latach od tego kroku mam spokój. Po drugie spokojnie z tymi buczeniami, są i pewnie będą, ja się już właściwie przyzwyczaiłem. Mamy chyba Captivy z tego samego okresu i u mnie też buczy i też mam wrażenie, że to jest związane z obrotami. Buczało, zmieniałem opony na nowe i dalej buczało, sprawdzali skrzynię biegów most, wał (4x4) i (....), nie wiadomo co buczy. Wyluzowałem i powiem jedno, zagladam na forum Opla Insignia i jak tam poczytam, to dochodzę do wniosku, że Captiva wcale nie taka zła. Jedni trafiają na super egzemplarz i niczego nie słyszą nic im nie przeszkadza i są zdrowsi. My natomiast mamy jakieś egzemplarze z "felerem" i mamy wyczulony słuch i nie akceptujemy zmiany odgłosów silnika czy zespołu jezdnego, a to nasz feler i powód do narzekania. U mnie na przykład wczoraj odpalam, skrzypowóz zakaszlał, bo nie odpalił od dotyku i buchnął chmurą czarnych spalin. Tak czasem ma i zdarza mu sie to na lekkim mrozie sporadycznie. Dziś odpalił od dotyku bez chmury. Fachowcy mówią wtryski, inni turbina a ja odwlekam wizytę u wtryskarzo/turbiniarza choć jak przyspieszam i dociągam do 1800rpm to mam takie krótkie rzzzzzyt, które mnie po prostu doprowadza do szału. Wcześniej był objaw jakby klekoczących zaworów w silniku benzynowym, ale ten odgłos ustał na rzecz tego rzzzzzyt. To jest ułamek sekundy, przy przyspieszaniu w okolicy 1800rpm (nie ma na biegu jałowym) i jak chciałem zademonstrować swojemu mechaniorowi przy przeglądzie, to objawu nie było - złośliwość auta. Reasumując wywal DPF, zmień oprogramowanie a buczenie, no cóż przyzwyczajaj się tak jak ja i ciesz się samochodem, nie jest wcale zły inne są gorsze i im nowsze tym szybciej się sypią. Szwagier kupił Mitsu Lancera i od 3 lat połowę czasu spędza w ASO robiąc co tylko się da na gwarancji a ma jeszcze 13 letnią Corollę, która zardzewiała ale od czasu skończenia gwarancji nie widziała prawdziwego mechanika i śmiga. Wszystko jak się trafi. Pozdrawiam
 
     
sancho

Model Samochodu: Captiva 2.0 2007 r.
Dołączył: 25 Gru 2012
Posty: 31
Skąd: zachodniopomorskie
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2013-02-18, 14:50   

Twoje słowa kolego herman to miód na moje skołatane nerwy. Na przyszły tydzień jestem umówiony na wycięcie chwasta w Poznaniu. Mój poprzedni 12- letni dziadek benzyniak, chodził przy Captivie jak nie przymierzając szwajcarski zegarek ^^. Na parę innych pomniejszych skrzypów już przymknąłem oko ale tego buczenia nie mogę zdzierżyć. Jednak miałem w zamiarze kupić komfortowy (w miarę cichy) samochód a nie szykującą się do startu B-52- latającą fortecę.
btw- auto ma napęd 4x4 i zaraz jadę na przejażdżkę z zaprzyjaźnionym mechaniorem - ma dobre ucho ..
 
     
XaRaDaS 


Model Samochodu: Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 14 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 898
Skąd: WX
Poziom: 26
HP: 49/1637
 3%
MP: 781/781
 100%
EXP: 59/78
 75%
Wysłany: 2013-02-18, 14:52   

sancho napisał/a:
btw- auto ma napęd 4x4 i zaraz jadę na przejażdżkę z zaprzyjaźnionym mechaniorem - ma dobre ucho ..


czy można wyłączyć tył i zostawić tylko przód ? jak jest taka możliwość to odłącz tył, żeby wyeliminować wał, jeszcze pytanie, z jakiego miejsca to buczenie mniej więcej idzie ?
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
 
     
sancho

Model Samochodu: Captiva 2.0 2007 r.
Dołączył: 25 Gru 2012
Posty: 31
Skąd: zachodniopomorskie
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2013-02-18, 17:56   

Mechanior pojeździł trochę zygzakiem i definitywnie stwierdził, że to łożysko- które trudno stwierdzić. Trzeba jeszcze pojeździć i poczekać na większy hałas. W międzyczasie zapaliła się kontrolka zapchanego filtra DPF, mała zasłona dymna z wydechu i na koniec kontrolka check engine - takie miłe urozmaicenie. Olej na 100% do wymiany :/ . Czekam teraz już z niecierpliwością do następnego tygodnia na wycinkę chwasta DPF-a.
 
     
XaRaDaS 


Model Samochodu: Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 14 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 898
Skąd: WX
Poziom: 26
HP: 49/1637
 3%
MP: 781/781
 100%
EXP: 59/78
 75%
Wysłany: 2013-02-18, 19:40   

sancho napisał/a:
W międzyczasie zapaliła się kontrolka zapchanego filtra DPF, mała zasłona dymna z wydechu i na koniec kontrolka check engine - takie miłe urozmaicenie. Olej na 100% do wymiany :/ . Czekam teraz już z niecierpliwością do następnego tygodnia na wycinkę chwasta DPF-a.


Dlatego nigdy nie kupię diesla, za małe mam przebiegi dzienne i w dodatku eksploatacja jest droższa :D

sancho napisał/a:
Mechanior pojeździł trochę zygzakiem i definitywnie stwierdził, że to łożysko- które trudno stwierdzić. Trzeba jeszcze pojeździć i poczekać na większy hałas.


Nie kumam, skoro już wiesz, to wymieniaj i nie czekaj, bo będzie buczenie coraz bardziej denerwowało :D
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
 
     
Dot 


Model Samochodu: Spark 1.2 LT+
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Sie 2012
Posty: 242
Skąd: Kraków
Poziom: 14
HP: 0/426
 0%
MP: 203/203
 100%
EXP: 18/33
 54%
Wysłany: 2013-02-18, 22:54   

XaRaDaS napisał/a:
sancho napisał/a:
które trudno stwierdzić.


Nie kumam, skoro już wiesz, to wymieniaj i nie czekaj, bo będzie buczenie coraz bardziej denerwowało :D


Wszystkie ma wymieniać? :)
_________________
 
     
XaRaDaS 


Model Samochodu: Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 14 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 898
Skąd: WX
Poziom: 26
HP: 49/1637
 3%
MP: 781/781
 100%
EXP: 59/78
 75%
Wysłany: 2013-02-19, 08:51   

Dot napisał/a:
XaRaDaS napisał/a:
sancho napisał/a:
które trudno stwierdzić.


Nie kumam, skoro już wiesz, to wymieniaj i nie czekaj, bo będzie buczenie coraz bardziej denerwowało :D


Wszystkie ma wymieniać? :)


Nie doczytałem, ale mechanior powinien sprawdzić w warsztacie, które to łożysko do wymiany :D Ja tak z braciakiem sprawdzałem, na podnośnik i się kręci kołami. W przypadku 4x4 to pod 3 koła klocki i z 5 biegu ruszasz.
 
     
herman00 

Model Samochodu: Captiva 2,0D 2006
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 10 Maj 2011
Posty: 89
Skąd: Wawa
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 8/19
 42%
Wysłany: 2013-02-19, 09:42   

Panowie, zaraz, zaraz spokojnie. Co do pytań o odłączenie 4x4 to się nie da z guzika, nie ma takiej opcji w Captivie, jest sprzęgło tzw. wiskotyczne, poczuje uślizg i dołącza napęd. Co do łożysk. Ja ze swoim buczeniem podczas jakiejś akcji serwisowej byłem w ASO i poprosiłem "doświadczonego" mechanika z ASO o konsultację buczenia. Wsiedliśmy, warunki były kiepskie bo padał deszcz i mechanior po jeździe testowej stwierdził, że to łożysko, bo w Captivie te łożyska lecą seriami - za słaba konstrukcja do wagi pojazdu - stwierdził. Mówię, że łożyska z przodu mam obydwa wymienione. Padło pytanie od mechaniora czy wymienione w ASO na oryginalne ?? ? (dodam po 1500zł za sztukę). Mówię nie nie jestem w stanie kupować czegoś, co w prywatnym imporcie z Korei kosztuje 650zł za 1500zł ze znaczkiem GM. No tak, ale nie wie Pan jaka jest jakość tego co Pan z Korei sprowadza? spytał mechanik. Ano jakość jest taka sama, bo te części robią dwie fabryki łożysk na świecie i dziś pod znaczkiem GM a jutro Mitsubishi, pojutrze noname. Na tym skończyliśmy dywagacje o częściach zamiennych. Od tej jazdy testowej z mechaniorem zrobiłem jakieś 12-13tys. kilometrów i jak se buczało tak sobie buczy, a łożyska zostały na miejscu.
Kolego Sancho, gdybyśmy mieli bliżej do siebie, to byśmy się spotkali i potestowali nasze buczące skrzypowozy, ale trochę daleko od siebie mieszkamy. Jak będziesz wywalał chwasta, to pierwsze co obgadasz, to czy wiedzą jak wywalić programowo sygnalizację filtra DPF na desce rozdzielczej. Ja, jak to robiłem, to "raczkowali" ze zmianą oprogramowania po wywaleniu DPF i niby w programie wywalili funkcje czyszczenia, czujniki, porównywanie ciśnień i powinno być OK, ale u mnie po jakimś czasie zapaliła się kontrolka DPF (bez objawów czyszczenia - zmiany kąta wtrysku), paliła się cały czas, potem po 2-3tys km zgasła i potem znów się zapaliła i nie byli w stanie przy użyciu oprogramowania silnika wywalić tej kontrolki. Musieli ją po prostu odłączyć na desce, bo nie mogłem jechać na przegląd rejestracyjny z zapaloną kontrolką DPF. Natomiast nigdy nie miałem z powodu czyszczenia DPF lub zapalenia się tej kontroli sytuacji żeby auto przeszło w tryb awaryjny (zapalenie kontroliki silnika). To powodzenia.
 
     
sancho

Model Samochodu: Captiva 2.0 2007 r.
Dołączył: 25 Gru 2012
Posty: 31
Skąd: zachodniopomorskie
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 4/11
 36%
Wysłany: 2013-02-19, 12:34   

Co do wymiany łożyska- w skrzypowozach części niestety tanie nie są. Priorytet teraz to wycinka DPF-a i wymiana oleju "skażonego" ropą, a w przyszłości jak kasa pozwoli, zajmę się kołami :/
 
     
XaRaDaS 


Model Samochodu: Lacetti 1.6 SW
Pomógł: 14 razy
Wiek: 43
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 898
Skąd: WX
Poziom: 26
HP: 49/1637
 3%
MP: 781/781
 100%
EXP: 59/78
 75%
Wysłany: 2013-02-19, 14:29   

herman00 napisał/a:
Padło pytanie od mechaniora czy wymienione w ASO na oryginalne ?? ? (dodam po 1500zł za sztukę). Mówię nie nie jestem w stanie kupować czegoś, co w prywatnym imporcie z Korei kosztuje 650zł za 1500zł ze znaczkiem GM.

Ile :shock: chyba z robocizną i wymianą zawieszenia :evil:

sancho napisał/a:
Co do wymiany łożyska- w skrzypowozach części niestety tanie nie są.

Ech te czasy gdy do lanosa za łożysko przednie dawałem 70 zł. a za tylne 30 :-P Muszę sprawdzić ile do laczka kosztują, tak na wszelki wypadek.
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
 
     
herman00 

Model Samochodu: Captiva 2,0D 2006
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 10 Maj 2011
Posty: 89
Skąd: Wawa
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 8/19
 42%
  Wysłany: 2013-02-20, 09:50   

No niestety, Lanos to prosta konstrukcja i tam masz pewnie samo łożysko, a w Captivie łożysko zabudowane piastą i integralnymi czujnikami ABS. Widzę, że kolega z JML Parts został sponsorem, to on sprowadzał mi z Korei pierwsze łożysko i nawet podrzucił do domu jak odebrał części na Okęcie-Cargo. Pozdrawiam Kolegę.
Dodam, że np. amortyzatory tylne dla wersji Captivy 7 miejscowej kosztują w prywatnym imporcie coś chyba 1600zł za sztukę. Gdzieś dawałem propozycję informacji o kosztach napraw, ale coś umknęło.
 
     
roman102

Model Samochodu: Captiva 2.0 diesel
Dołączył: 22 Cze 2014
Posty: 5
Skąd: Glogow
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2014-06-25, 19:46   

na to buczenie jest rada. Masz Egr zapchany - wymienic na nowy. Zwroc uwage jak zacznie Ci sie pojawiac to buczenie miedzy 1800 a 2000 obrotow to zmniejsz obroty i wcisnij mocniej gaz to diesel lub moc. Co sie dzieje jak mu dajesz na wieksze obroty EGR sie otwiera i jest ok a jak go powoli rozkrecasz nie wiem jak to nazwac Egr jest przez chwile minimalnie otwarty i to buczenie powoduja ze spaliny przeplywajac daja taki dwiek cos w stylu rezonansu plus nagar i tak sie dzieje. Wymien i powiedz czy podzialalo.
 
     
robik

Model Samochodu: Chevrolet Captiva
Dołączył: 24 Maj 2014
Posty: 5
Skąd: Radom
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2014-11-02, 06:57   

witam, pytanie mam, jak sie zalonczyla sprawa buczenia?
 
     
newcomer 

Model Samochodu: Opel Antara
Dołączył: 05 Lip 2016
Posty: 9
Skąd: za miedzy
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 8/9
 88%
Wysłany: 2016-07-05, 18:00   

Przyłączam się do pytania poprzednika, co to w końcu się okazało?
Mam podobne buczenie, a raczej huczenie podobne do tych z autobusów, oczywiście nie tak głośne :)
Występuje w okolicach 50 - 80 km/h
Czy to może być zawór EGR, tak jak o tym wspomniał @roman102
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: